ROCKSTAR - Pierwszy lot i już wpadka, wyczepił się ster kierunku i gdyby odpadł to byłoby lepiej a on po prostu wisiał i model zrobił się niestabilny. Strach było lądować, chciałem normalnie, delikatnie wylądować ale przy niestabilnym modelu groziło to wypadkiem, więc postanowiłem lądować w "miękkich" krzakach. Całe szczęście nic wielkiego mu się nie stało, zaczepiłem ster, potraktowałem go jeszcze taśmą samoprzylepną do zawiasów i poleciałem drugi raz. :-)